| M. SCHUMACHER - step by step (Alberto Ponno) |
|
Każdy najmniejszy szczegół przedmiotu odzwieciedlony wręcz z maniakalną precyzją. Dla Alberto jest to najważniejszy etap. Wynik jego pracy zależy od tego jak dużą cierpliwością i precyzją się wykaże, zwłaszcza w pierwszym tygodniu. Jest to porównywalne z wykonaniem szkicu ołówkiem, który można zrobić przed malowaniem pędzlem. Alberto używa tylko aerografu i to w wolnej ręki, od trasowania po ostatnie nałożenie farby. Przechodząc z cienkich linii (mniej niż jedną dziesiątą milimetra) na niuanse niezbędne do stworzenia kształtu po całość obrazu.
source: www.albertoponno.com
Alberto Ponno w 2007 roku kończy pracę, którą rozpoczął około półtora roku wcześniej- 84x58cm aluminium: M. Schumacher.
Te dwa obrazy są mniej więcej rzeczywistych rozmiarów, więc można sobie wyobrazić trudności z jakim napotykał się Alberto , na przykład, małe naklejki na kasku.
![]()
Trasowanie odbywa się w locie za pomocą rzutnika do slajdów i przy użyciu wszystkich niezbędnych kolorów, które składają się na daną część sceny. Jak widać, farby są bardzo rozcieńczone i w pierwszym etapie zarysy nie są jeszcze zbyt ostre.
Kontury białych naklejek na przedniej części samochodu podczas rozpylania czeronej farby troszkę się zapruszyły: zostanie to skorygowane białym kolorem w późniejszym terminie, po zakończenie nadwozia.
![]()
Nic nie jest pozostawione przypadkowi czy też wymyślone. Asfalt, który widzisz malowany był przez wiele dni do pierwszej jasno-szarej warstwy by z każdym następnym krokiem dotrzeć do porządanego efektu.
![]()
Na tym etapie możemy lepiej dostrzec różnice między już nakreślonym tłem a linią bolidu, który choć jeszcze blady w centralnym punkcie, to zaczyna już nabierać wyraźnych kształtów.
![]()
Nadszedł czas by zająć się oponami i strażakiem w tle.
![]()
Koła, jak mówi Alberto, są punktem krytyczny w takim obrazie. Elipsy muszą być perfekcyjne, linie bieżników idealnie równoległe i jednocześnie światła, cienie i wrażenie ruchu: wszystko musi znaleźć się na swoim miejscu z największą precyzją. Takie problemy występują tylko w bardzo ekstremalnych techniczne ilustracjach.
![]()
Naprawdę fascynijące jest wyszukiwanie detali, które czynią zdjęcie pięknym ale jeszcze więcej przyjemności daje wyszukiwanie ich w odręcznie namalowanym obrazie. Efekt będący wynikiem załamania zeszklonego gorącego powietrza, które znajduje się tuż za Ferrari, - a za gorącą kurtyną zdeformowane sylwetki ludzkie- jakby rozmyte, tworzące drugi plan dla głównego tematu.
![]()
Kolejna trudność jaką napotykał Alberto: wiernie oddać wszystko, co znajduje się za drucianą siatką (również niewyraźne).
![]()
Tutaj można się przyjrzeć, jak zostały położene odcienie farby na masce Renault, a następnie, w kolorze białym malowane naklejki. Jakikolwiek błąd w chwili byłby fatalny w skutkach. Dodatkowa praca, stracone godziny, dni, miesiące.
![]()
Praca miesięcy zbliża się wreszcie do końca. Możemy się teraz cieszyć każdym detalem tego dzieła.
Są to rękawiczki i ich odbicie poniżej małych naklejek na szybce kasku przebijające się przez refleksy światła zatrzymanego przez film ochronny.
Mały aparat fotograficzny umieszczony na wsporniku.
![]()
Asfalt nabrał ostatecznej barwy. Aby wiernie oddać kształt poszczególnych części spojlera i zawieszenia niezbędne okazały się wielokrotne wizyty w muzeum Ferrari w Maranello.
![]()
Wydaje się niewiarygodne, aby można było wyciągnąć kontury tak czyste narzędziem takim jak airbrush i w dodatku z "freehand'a", ale Alberto jeszcze daje redę :)
![]()
Rzut na prawą burtę.
Zoom na tył - Bridgestone Potenza i koła BBS. Również ciekawe stosunkowo niewielkie pół-ośki wykonane z "dziwnego" materiału: wytrzymujące tysiące km
Z tyłu jest naprawdę ciepło.
Tak czy siak, ogniomistrz jest gotowy.
![]()
Tylne skrzydło obfituje w linie i cienie.
![]()
Gaśnica jest gotowa do użycia.
![]() Bardzo piękne, moim zdaniem, chromatyczne kontrasty złożone z czerwieni i niebieskich dzinsów dziewczyny za siatką.
I oto jest wynik końcowy. Czy warty ceny? Oczywiście, jest to dzieło które powinno cieszyć oko, i tu trzeba przyznać prawdę, być może dopiero w 10-cio krotnym powiększeniu obiektywu, ale miejmy nadzieję, ze przedstawione tu fotki odzwierciedlają przynajmniej w jakimś stopniu pasję, wirtuozerię i poświęcenie Alberto.
Jeśli chcesz zobaczyć lub ściągnąć fotkę w rozdzielczości 1600x1108px click here
(tł. by maniek) Kopiowanie oraz rozpowszechnianie tylko za zgodą: Alberto Ponno , "Airbrush'lab"
|